Translate

wtorek, 1 kwietnia 2014

I`m walking on air...

...błękit nieba kontra blue dress.


Na początek wpis lekko modowy.
Aparat muszę jeszcze ogarnąć bo ma nieco inne ustawienia niż mój poprzedni więc wciąż jest w fazie testów. ;)
W weekend korzystając z ładnej pogody wybrałam się z moją przyjaciółką na spacer. Tak że przy tej okazji zagoniłam moją Olę do robienia mi mini sesji zdjęciowej. Efektem jest zrobionych kilka zdjęć, z kilka tu zamieszczam.
Jak cudnie jest wreszcie poczuć wiosnę :) :) :)




Co prawda nie był to do końca mój dzień i wydaje mi się że koszmarnie wyszłam na zdjęciach ale efekt możecie ocenić sami. Jakoś tak nie potrafiłam jeszcze się ogarnąć przed aparatem. Dawno zdjęć nie robiłam i może to dla tego ;)

Sukienkę dostałam w spadku po Justynce, mojej cioci. W sumie to moja sis, ale że na niej wisiała, bo drobniutka jest to wzięłam ją ja ;) Czekałam i czekałam na taką pogodę, by móc ją założyć i wreszcie się doczekałam :D Czuję się w niej świetnie i jest mega wygodna, ale chyba nie jest to model do końca dla mnie bo jak widać baskinka chyba jednak mnie pogrubia :( Mimo to i tak pewnie jeszcze nie raz ją założę ;)



Jeśli chodzi o kurteczkę to kupiłam ją w terranowie na wyprzedaży za całe 39,99 ;) ona też mnie chyba pogrubia ale za to jak grzeje w te chłodniejsze dni ;)


Do kompletu z butami i paskiem miałam jeszcze wielką torbę ale zabrała mi ją moja pani fotograf ;)



Na koniec piosenka, która tego dnia wpadła mi totalnie w ucho i się od niej uzależniłam.
Może i wam się spodoba - na pewno polecam wam odsłuchanie jej :) :) :)



1 komentarz:

Dziękuję za wszystkie komentarze;
oraz rady, które ułatwią i pomogą mi rozwijać moją pasję - jestem otwarta na wasze sugestie :)

Follow me by Email