Translate

sobota, 21 września 2013

Część 7: Klauny, Komiksy, Figury

Trójkąty, kwadraty.... i inne figury

...czyli ciąg dalszy nadrabiania zaległości w projekcie u Jessie.


Zapewne dziewczyny u których zgłosiłam się do projektu ( w tym Jessie) w swych myślach wrzuciły mnie na swoje czarne listy. Ale skąd można byłoby przewidzieć że mój aparat nagle odmówi współpracy. Choć w sumie można było o tym pomyśleć, miał ponad dwa lata, a spójrzmy prawdzie w oczy w dzisiejszych czasach nie ma, po prostu nie ma rzeczy które nie zepsują się po 2-3 latach (góra po 5-ciu) i wiadome dla czego ;) Rzecz psuje się tuż po skończeniu się gwarancji (Naprawdę?? O ironio - co za pech!), a co zabawne koszt naprawy jest często tak kolosalny że taniej jest kupić nowy aparat :P Póki co ja wciąż nie mam, bo mnie nie stać. Na razie  korzystam z dobrego serca mej siostry i jej sprzętu. 

Jako tako już go ogarniam i muszę wam  powiedzieć że idzie mi powoli nieco lepiej łapanie w nim ostrości co jest naprawdę trudne. 
Co do makijażu miałam zrobić klauna, bo jego wizja wciąż mi siedzi w głowie o komiksach też myślę poważnie, jednak niespodziewanie natchnienie padło na figury, bo nad tamtymi makijażami niestety muszę posiedzieć dłużej, choć w sumie nad tym też spędziłam trochę czasu, ale chciałam nadrobić zaległości w porządny sposób, a nie dodając jakieś byle co. 
Także kochana Jessie mam nadzieję że tym makijażem wynagrodzę ci mą nieobecność w twoim projekcie ;)

Co do inspiracji to są one wygrzebane z  nr 4/2012 magazynu MAKE-UP trendy (czyli trendy ARTI-TECH 2012):

źródło

źródło
oraz makijaż inspirowany tym z książki Pałac kolorów.
źródło


Makijaże tego typu już dawno mnie zaintrygowały i miał w planach je zrobić, ale zawsze coś nie pozwalało mi ich zrobić. Nie mam super sprzętów i całej gamy kosmetyków, ale postanowiłam spróbować coś zmalować tym co mam. Powiem wam szczerze że sama nie potrafiłam zdecydować się na konkretny makijaż więc postanowiłam zrobić mały miks na mojej twarzy. Mam nadzieję że wam się podoba, kolory lekko przekłamane, ale cóż taki już mój pech (aby powiększyć - klikajcie w zdjęcie) ...

Na koniec dodam że make-up wykonywałam z psinką na kolanach, która wtykała mi nos w każdy kosmetyk, próbowała zakosić pędzle "do zabawy" jednak na moje szczęście, byłam sprytniejsza. Choć jedynie separatorka do pedicure zakosiła na chwilkę.  ;)






Kosmetyki jakie użyłam w tym makijażu:

TWARZ 
trio korektorów - Oriflame
bronzer w żelu -  Avon
podkład  art scenic 3 w 1 (jasny beż/light beige) - Eveline 
puder sypki (light medium) - Avon
poczwórna paletka cieni (purple haze) - Avon
 róże ( russet i soft plum) - Avon
rozświtlacz ideal luminous - Avon
OCZY:
baza pod cienie do powiek - Avon
poczwórna paletka cieni (purple haze - najciemniejszy odcień) - Avon
Eyeliner w słoiczku - chyba Pretty (nazwa się rozmazała)
brązowy cień nr.E362 z paletki 40 cieni Beauties Factory
tusz do rzęs superSchock (black/brown) - Avon
USTA:
biały korektor z paletki   - Kobo
szminka Ultra Coulor  (pout) - Avon
Ultra lśniący błyszczyk do ust (clear) - Avon


ps. moje lewe czarne oko dedykuję pewnemu panu co notorycznie próbuje podcinać mi skrzydła.
Tak więc pozdrawiam Pana X i jego towarzysza. :P








3 komentarze:

  1. Ciekawa to mało powiedziane:) świetnie Ci to wyszło siostrzyczko:** jestem z Ciebie dumna;)) Twoja O... ;**

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze;
oraz rady, które ułatwią i pomogą mi rozwijać moją pasję - jestem otwarta na wasze sugestie :)

Follow me by Email