Translate

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Nowa członkini w rodzinie...

Dziś wpis z zupełnie innej beczki, chciałabym wam przedstawić naszą malutką Polę, córcię mojej młodszej siostry Pauliny, którą to przygarnęła. Klientka, która przychodzi do niej do sklepu przyszła do niej z tym znalezionym i porzuconym w lesie maleństwem, sama nie mogła jej zatrzymać, bo posiadała już psa, który jej nie tolerował, a moja siostra się w niej wręcz zakochała, więc postanowiła sobie zrobić prezent na urodzinki i ją przygarnąć. Dziś właśnie dotarła do domku i każdy kto miał okazję ją widzieć i choć chwilkę przy niej przebywać zakochał się w niej bez pamięci. Siostra zabrała ją do weterynarza i mogę wam napisać że Pola to 7 tygodniowy bardzo ufny szczeniak, który tylko chwilami ma drobne napady lęku i boi się samotności. Gdyby nie Paulina i jej dobre serduszko - Pola musiałaby trafić do schroniska i nie wiadomo jaki los by ją spotkał, a tak ma kochającą mamuśkę w postaci mojej siostry i całe mnóstwo zakochanych w niej cioć i wujków ;)


Korzystając więc z okazji i wykorzystując do tego historię mojej Paulinki i Poli postanowiłam nawiązać do popularnej akcji "Pies to nie zabawka", ale jak widać wciąż przez wielu olewanej. Ludzie jeśli już ktoś się decyduje na psa to niech już się wiąże to z całą odpowiedzialnością jaka za tym idzie, czy to kiedykolwiek trafi do waszych tępych głów??? Jeśli jedziecie na wakacje są hotele dla psów, a nawet niektóre "kurorty" mają możliwość zabrania z sobą zwierzaka (jest ich coraz więcej), jednak jeśli wam aż tak szkoda pieniędzy na waszego pupila to zawsze znajdzie się jakiś znajomy, bądź ktoś z rodziny kto zaopiekuje się zwierzakiem na czas waszego wyjazdu. Dla mnie osoba, która wyrzuca zwierzaka w las i pozostawia go samemu sobie ma chyba mózg dwulatka, chociaż nie wiem czy nawet i sam dwulatek nie wykaże się większą inteligencją. 

Jestem OGROMNIE DUMNA z mojej siostry, bo chociaż niewiele zarabia postanowiła przygarnąć i na swój koszt zadbać o Polę :) Wiem że będzie z niej dobra właścicielka bo jeśli chodzi o zwierzaki to nie znam większego obrońcy zwierząt niż moja siostra ;) 

Pola śpiąca w najlpesze ;)
fot. Paulinka
Tak więc wpis ten jest wyrazem szacunku i uznania w kierunku mojej siostry i środkowymi palcami w stronę tych, którzy zwierzęta traktują jak rzeczy, śmieci itp. 


ps. A co do tego (lub tych), co to porzucił Polunię to życzę niech mu słońce na tych wakacjach mózg wypali 
i tak nic dobrego z tego kogoś nie będzie.
Być może jestem bardzo brutalna, ale dla braku litości, mam brak litości...

A jeśli jesteście ciekawi historii Poli to od czasu do czasu oczywiście 
za zgodą mej siostry zamieszczę w notce jej zdjęcie jak rośnie i napiszę co u niej słychać ;)


4 komentarze:

  1. Śliczna malutka <3

    P.S. Nie wiem czemu, ale u mnie Twój blog jest strasznie "rozjechany".

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie też się rozjechał:( Może pokombinuj z ustawieniami!
    Ta psinka jest cudowna. Miała dużo szczęścia że trafiła na Twoją siostrę. Szczerze powiedziawszy ja takich ludzi którzy tak traktują zwierzęta przywiązałabym do drzewa w największy skwar tuż koło fontanny albo budki z lodami na dwie doby i zabroniła udzielania im pomocy!! Też jestem brutalna. Ale dla mnie to osoby pozbawione uczuć i okrutne!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za info :) sprawdziłam i rzeczywiście w ustawieniach przypadkowo zmieniłam, mam nadzieję że już jest ok ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Psinka jest przesłodka brawo dla twojej siostry bardzo dobrze postapiła
    gdybym miała większe mieszkanie+ więcej kaski i mój facet na to pozwolił chyba sama bym miała przytułek dla porzuconych zwierzątek a tak jak potrafie to im pomagam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze;
oraz rady, które ułatwią i pomogą mi rozwijać moją pasję - jestem otwarta na wasze sugestie :)

Follow me by Email