Translate

piątek, 28 czerwca 2013

Podsumowanie zabawy z Malwiną

klik-klik
Cóż komputer wreszcie sprawny, a ja korzystając z wciąż jeszcze statusu osoby bezrobotnej postanowiłam że nadrobię zaległości blogowe, które wynikły z czasowego braku dostępu do internetu. Jedynym moim ratunkiem był internet w telefonie, ale wiecie jak to jest w tym przypadku nie wszystko działa w nim jak trzeba :/ natomiast na niemieckiej klawiaturze w laptopie siostry trudno było mi się chwilami połapać (więc podłączałam do niego moją z komputera),
w dodatku jeszcze zasilacz od niego ledwo zipie, ale da się przetrwać :D teraz mój komputerek jest nieco nowszy i ma lepszy monitor: podobno super do gier - tak twierdzi mój kuzyn, który wraz z moim bratem robili wszystko co w ich mocy abym do was powróciła :) Mam nadzieję że pech mnie ( i nie tylko mnie) wreszcie opuści i będzie to dobry znak po rozwalonym łóżku, zalanej  łazience ( bo rurka pękła) i innych mniej przyjemnych rzeczach, po których aż włosy dęba stają ( nawet tym którzy ich nie mają). 

Wracając jednak do projektu u Malwiny, który zakończył się jakiś czas temu, cóż zabawa była wspaniała i naprawdę cieszę się ogromnie że wzięłam udział w tym projekcie. Z każdym kolejnym makijażem uczyłam się czegoś nowego, pokonywałam własne bariery i uczyłam się nowych rzeczy, ponadto przybyło mi kilka obserwatorów i nawiązałam ciekawe znajomości, być może nawet niektóre z nich w niedalekiej przyszłości zamienią się z online w real ;) 

A teraz podsumowanie:
1 tydzień Kwiaty: z którego jestem bardzo dumna, ta praca bardzo mi się podobała, choć pewnie nie wszyscy mogą się ze mną zgodzić, tu zaryzykowałam i zaszalałam po raz pierwszy tak w 100% więc szczególnie bliska jest mi owy makijaż  :)
więcej tu :)
następnie stworzyłam też wzorek na paznokcie, który kojarzy mi się teraz z latem
a po więcej tu :)
Tydzień 2 Ślub: tak średnio byłam z niego zadowolona, bo moją twarz wtedy zbombardowała masa nieproszonych gości :/ grrr jak ja tego nie znoszę :/
klik-klik
Tydzień 3 Buty: czyli moja miłość do pewnych butków wyszła na jaw ;)

a więcej tutaj jest :)

Tydzień 4 Lata 20, 60, 80:  Wybrałam lata 20 i oberwało mi się za papierosa ;) Sama siebie nie poznaję na tych zdjęciach, podobno mi taki styl pasuje, jednak nie widzę siebie w takiej odsłonie za dnia ;) Może czasem od święta się skuszę :D
szczegóły tutaj :)
Tydzień 5 Wielki błysk: To był oszałamiający makijaż :) Zrobię sobie kiedyś taki na jakąś szaloną imprezę ;)
Makijaż w kilku wersjach ;) także bez błysku :D
more here ;)
Ostatni tydzień, czyli 6 to makijaż artystyczny:
jak dla mnie moja kompletna porażka, nic dodać nic ująć. Teraz patrząc na to nie jestem z niego zadowolona :/
więcej znajdziesz tu :)

To na tyle jeśli chodzi o moje makijaże. Wiele prac naprawdę zapierało dech w piersiach :) ale sami możecie je wszystkie zobaczyć na blogu u Malwiny w galerii prac :)

Ps. Po niedzieli zaczynam nadrabiać zaległości( trochę tego mi się uzbierało), gdyż w weekend jadę do mojej Buni pomóc jej zajmować się jej prawnuczką :D


Ps.2 ponadto 16 lipca mój podupadający raczkujący blog będzie obchodził swoje 1-sze urodzinki, tak więc myślę o jakimś rozdaniu, bądź konkursie makijażowym z nagrodami co wy na to??? Jesteście chętni?? Co wolicie konkursik z wykonaniem makijażu czy też rozdanie?? 



2 komentarze:

  1. Kochana cieszę się, że w końcu do nas powróciłaś!!! I bardzo mi miło, że podobała się Ci moja zabawa, na pewno jeszcze jakąś zrobię i mam nadzieję, że również dołączysz:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsza praca była genialna :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze;
oraz rady, które ułatwią i pomogą mi rozwijać moją pasję - jestem otwarta na wasze sugestie :)

Follow me by Email