Translate

poniedziałek, 6 maja 2013

Romans różowej magnolii ze śliwką...

...czyli makijaż, którego miało nie być.


Cóż miał być to makijaż ślubny na projekt u Malwiny, ale jak widać trochę się rozpędziłam i raczej nie można tego zaliczyć do tego typu makijaży ;) Miało być delikatnie ale tak jakoś coś mnie innego tchnęło, pędzle i cienie poszły w ruch i makijaż powstanie dopiero na dniach. 

Makijażu jak widać miało nie być, ale pędzle same mnie poprowadziły i tak od cienia do cienia wyszło szydło z worka ;) Do tego zaszalałam z kamuflażami i innymi bajerami przykrywając tym samym kilka moich niedoskonałości oraz pieprzyków (po za jednym) - ach... jakbyście wiedzieli jak ja ich nie cierpię. Dlatego choć od czasu do czasu chcę ukryć te które się da i zobaczyć jakbym wyglądała bez tych małych brązowych plamek, które tak mnie drażnią. Przesyłam więc wam małą dawkę zdjęć i mam nadzieję że makijaż się podoba. :)





 Ps. Malwinko postaram się jak najszybciej wykonać makijaż do twojego projektu. :)

5 komentarzy:

  1. Czekam z niecierpliwością:) Śliczny kolor, uwielbiam róż:)

    OdpowiedzUsuń
  2. no makijaż śliczny. tylko gdzie ta śliwka? ;) bo ja widzę tylko róż i nie widzę fioletu nigdzie...

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie pieprzyki są słodkie. <3 Mój chłopak ma sporo. :D Może dlatego. :)) Nie przejmuj się nimi zupełnie.

    glamdiva.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki dziewczyny ;)
    ps. fiolet jest "zmieszany" z różem w zewnętrznych kącikach oczu jednak na zdjęciach wygląda nieco inaczej niż na żywo :(

    OdpowiedzUsuń
  5. piekny makijaz i sliczna buźka :)
    cudowna jestes !!!!!!!
    a mmnie opaliło - wiesz weekend majowy dał o sobie znac :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze;
oraz rady, które ułatwią i pomogą mi rozwijać moją pasję - jestem otwarta na wasze sugestie :)

Follow me by Email