Translate

piątek, 19 kwietnia 2013

Rozpieszczamy podniebienie i dbamy o zdrowie...

...czyli jednym słowem: szpinak.


Sama uległam ostatniej modzie na potrawy ze szpinakiem. Długo się wzbraniałam, bo jakiś uraz miałam do niego. Sami wiecie szpinak trzeba "umieć" przyrządzić, bo w przeciwnym razie może się nie nadawać do spożycia. I tak oto moja mama kupiła nam na "z próbę" mrożony szpinak w Biedronce.
Pierwsze podejście w wykonaniu mojej mamy było felerne smakowało jak " stare skarpety" o ile tak one smakują ;) Potem za radą koleżanki, która powiedziała mi jak ona przygotowuje sobie szpinak, postanowiłam zrobić 2-gie podejście, tym razem bez obecności mamy i obie stwierdziłyśmy że wyszło boskie.
Osobiście sama wpadłam szał i uległam modzie na szpinak. Wpierw jadłam go sporadycznie, ale teraz częściej, w tym tygodniu to już 4 dzień z rzędu. ;)
Co do przepisów przybywa ich z dnia na dzień.
Jednak osobiście uwielbiam go przyrządzonego z ryżem, którego rzadko jem bo przyznam że nie lubię, a w połączeniu ze szpinakiem jest dla mnie obłędny ;) A wy jakie co myślicie o tym warzywku?? :)

Za nim jednak przejdziemy do przepisu podam kilka ciekawostek na jego temat, które wyszperałam. Otóż:

*wszystkie odmiany szpinaku są jadalne, jednak jadalne są tylko jego liście.
* jest źródłem witamin  K, A, C, B2, B6, magnezu, manganu, żelaza, wapnia, potasu i kwasu foliowego, wit. E, cynku, protein, fosforu, błonnika pokarmowego i miedzi posiada również niacynę, selen i kwasy omega-3.
*posiada w sobie flawonoidy, które działają jak antyoksydanty chroniąc nas przed wolnymi rodnikami. Ma właściwości antyrakowe.
*regularne spożywanie szpinaku wspomaga pamięć, obniża cholesterol,  a żelazo dodaje energii.

Jeśli to wciąż za mało argumentów to zapraszam do przeczytania artykułu, który jest źródłem powstania tego posta ;)


A teraz przepis, który wymyśliłam choć pewnie ktoś już taką wersję przygotował, szczerze nie mam bladego pojęcia, gotuję na wyczucie i z tego co akurat jest w lodówce ;) Mam jeszcze jedną wersję ze szpinakiem ale to następnym razem ;)

 Składniki:
(porcja dla 2 osób, czas wykonania ok.15 min.)

Szpinak mrożony (Biedronka) 3-4 zamrożone kulki
łyżka masła
pół serka topionego (może być cały)
pół cebulki dymki (jeśli lubicie więcej to dajecie całą)
łyżka jogurtu naturalnego
jajko
przyprawy: sól, pieprz, zioła prowansalskie

4 garście makaronu falbanki (lub inny)

Wykonanie:

Wstawić wodę na makaron, 
osolić i gotować tyle ile podaje producent na opakowaniu,
lub wg. własnych preferencji ;)
rozpuścić masełko na patelni
dodać posiekaną cebulkę i chwilkę podsmażyć ją na patelni 
dodać szpinak i rozmrażać na patelni na bardzo małym ogniu
kiedy szpinak się rozmrozi dodać uprzednio wymieszane
jajko z przyprawami i łyżką jogurtu naturalnego (ew. śmietany)
Całość podsmażyć ok. 2 min.

SMACZNEGO! :)

4 komentarze:

  1. ja wiem ze gałka muszkatołowa dodaje mu mega smaku!
    ale z serkiem musze sproboac;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ostatnio próbowałam szpinaku i był zjadliwy! :D wg mnie smakuje trochę jak brokuły, które uwielbiam! ten Twój przepis mnie kusi teraz...

    OdpowiedzUsuń
  3. Musze wyprobwac przepis, uwielbiam szpinak :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze;
oraz rady, które ułatwią i pomogą mi rozwijać moją pasję - jestem otwarta na wasze sugestie :)

Follow me by Email