Translate

czwartek, 11 kwietnia 2013

Eyelinerem malowane:




...czyli no make-up w mojej wersji ;)

Jakiś czas temu wspominałam wam o przygotowanym dla was makijażu. No więc jest mój makijaż na co dzień ;)
Czasem kiedy bardzo się śpieszę nie robię po prostu kresek, 
ale wygląda mniej więcej tak. Przyznam że ostatnio się trochę rozleniwiłam i nie zawsze można u mnie dojrzeć cokolwiek na twarzy.
Jam zawzięta miłośniczka tuszu do rzęs nawet i jego używam ostatnio sporadycznie. Cóż choróbsko wciąż trzyma, ale jest już nieco lepiej więc po niedzieli:` I comeback to school ;) 




Co do makijaży jak zawsze postaram się coś dodać, jednak teraz moja cera wygląda jak po bombardowaniu naleśników z serem i przydałoby się jakieś solidne oczyszczanie plus jakaś maska. Hmmm może by tak przetestować słynną maskę z drożdży ?? 

Co do samego makijażu wybaczcie mi z góry niedociągnięcia w kresce, zakupiłam właśnie żelowy eyeliner i to był mój pierwszy raz z nim, mam nadzieję że są znośne i nie kują was bardzo w oczy  ;)





A na koniec efekt mojej małej zabawy z programem do zdjęć ;)

Buzzzz.... :*

1 komentarz:

  1. Oczywiście uwzględniam spóźnienia ;) O to się nie martw, czas to tylko taka pomoc aby się zmotywować a najważniejsza jest twoja praca i zabawa ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze;
oraz rady, które ułatwią i pomogą mi rozwijać moją pasję - jestem otwarta na wasze sugestie :)

Follow me by Email