Translate

poniedziałek, 4 lutego 2013

Podsumowanie miesiąca...

czyli Styczeń za mną, a Luty bywa w lód okuty. 


I jako że na profilach kilku blogerek ujrzałam że większość z nich prowadzi coś w rodzaju podsumowania miesiąca więc zainspirowana nimi, sama postanowiłam jakoś miniony miesiąc przejrzeć.
Ahh ten miesiąc miął dość szybko i oby kolejne minęły równie szybko i tak do czerwca:



1. Edukacja: Semestr III kosmetologii zakończył się dla mnie średnią 4,6 przez którą mam mieszane odczucia, moje ambicje chciałby aby była większa, ale cóż mogło być gorzej więc cieszę się tym co mam ;)
2. Szczycie: Na urodziny brata, uszyłam coś małego w prezencie, co zainspirowało mnie do zrobienia większej ilości tych rzeczy, ale o tym później ;)
3. Książki: Przeczytałam 2 a także zaczęłam kolejną + sporo stron internetowych i notatek na koniec semestru oraz kilka magazynów i nie tylko ale powiedzmy że to drugie się nie liczy ;)
4. Włosy: Ci który czytają mojego bloga, wiedzą że od grudnia zapuszczam włosy i jest to moje postanowienie noworoczne no.1, zapuszczałam je nawet wcześniej ale pozwoliłam mojej bliskiej koleżance Karolinie na zaliczenie na mnie egzaminu(o mojej metamorfozie możecie poczytać tutaj). W grudniu moja przyjaciółka Edytka, która również czaruje nożyczkami, pędzelkami i całym mnóstwem innych gadżetów namówiła mnie abym zapuściła włosy oooj i szło dobrze, ale oczywiście jako że wiosna tuż tuż to gdzie się nie ruszę ktoś lub coś mnie kusi krótka fryzurką, póki co trwam w mym postanowieniu wiernie jak pies i oby się udało bo marzy mi się jakaś fajna fryzurka z długich włosów na wesele mej przyjaciółki, które jest w sierpniu. Od grudnia mam już odrost o długości ok. 1 cm.
5. Diety: hmmm aktualnie żadne diety jakoś za mną nie chodzą choć chyba coś by się przydało bo od wakacji waga niebezpiecznie wzrosła z 47 do 53 kg, a to wina KFC, McDonald`s i wszystkich okolicznych kebabów i pizzerii :/ Cóż czas przerzucić się ponownie zdrowe jedzenie. 
6. Kosmetyki: czyli jest to coś co (oczywiście po za butami) kocham najbardziej, w tym miesiącu zgrzeszyłam 6 razy, kupując kilka drobiazgów. Uzależnienie od Avon`u sprowadza mnie na złą drogę :P 
7. Biżuteria: W ubiegłym miesiącu nic jeszcze nie stworzyłam, jednak obiecuję poprawę. :(
8. Ciuchy: tutaj też zastój nic nie upolowałam, ani nawet nie uszyłam - z tym drugim ruszam w przyszłym tyg. gdyż wyjeżdżam na tydzień do babci i razem z nią i ciocią skończę mój płaszczyk i jeansową kurteczkę ;)
9. Gotowanie: w tej dziedzinie moje osiągnięcia widać na bieżąco z konkretów sałatki: z selera naciowego i tuńczykiem i serem feta + urodzinowy orzechowo-czekoladowy tort dla brata z okazji 25 lat, ale tortu tu nie ma ;)
10. Zdjęcia: z tym u mnie jak z kołem fortuny ;) chwilowo z lenistwa zastój.

I tak o to powstała długa i zapewne nudna lista mojego ubiegłego miesiąca. 
Hahaha chyba jednak jest to moje 1-sze i ostatnie takie podsumowanie. 
Za dużo pisania i zanudzania was pierdołami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze;
oraz rady, które ułatwią i pomogą mi rozwijać moją pasję - jestem otwarta na wasze sugestie :)

Follow me by Email