Translate

sobota, 15 grudnia 2012

Wizaż - rany

Jakiś czas temu ćwiczyłam na zajęciach z wizażu robienie ran.
Niestety pech chciał, że tegoż to dnia zapomniałam wziąć mój aparat cyfrowy.
Jedak uratował mnie aparat w telefonie, może zdjęcie jakościom nie zachwyca,
jednak co ma widać to widać ;)
Mam nadzieję że jak na 1-szy raz to całkiem znośnie mi to wychodzi.
Planuję też zakupić sztuczną krew aby poćwiczyć więcej nad tego typu charakteryzacją ;)
Jeśli macie jakieś rady i wiecie gdzie mogłabym kupić sztuczną krew do charakteryzacji
to byłabym wam ogromnie wdzięczna za udzielenie wszelakiej pomocy. :)


3 komentarze:

  1. Monia przerażasz mnie ;p Moja Ty zdolna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Robienie ran..hmm.. to chyba zbyt wysoki poziom jak dla mnie ;) Ale u Ciebie prezentuje się "boleśnie" :)Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak myślałam, ale jak widać nie taki diabeł straszny ... ;)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze;
oraz rady, które ułatwią i pomogą mi rozwijać moją pasję - jestem otwarta na wasze sugestie :)

Follow me by Email