Translate

czwartek, 4 października 2012

Zakręcone - przekręcone...

... czyli Monika na opak ;P


Moje teksty dnia: 

Siedzę na podłodze, gmeram, przeglądam i porządkuję kosmetyki w mojej szufladzie.
Wyciągam nieużywaną paletkę cieni do powiek w stronę mojej mamy, siedzącej przy komputerze po czym mówię:


ja: Ta paletka jest prawie jak nowa, bo jest nieużywana :D
Mama: No dziwne żeby nie była.
ja: osz... lol, no ja jej nie używam, bo mi jej szkoda ;P
Mama: no to po co ci ona ??

Stojąc w kuchni po zrobieniu kanapki z makrelą, 
usiłuję ją włożyć do woreczka, a ta się wyślizguje i wypada na blat kuchenny:

ja: o ty świnko!!!
Mama: myślałam że to ryba...
ja: eee...co?? o.O (bo nie załapałam)
Mama: myślałam że to ryba nie świnia..


Śmieszne i głupawe zakończenie ciężkiego dnia,równie ciężkiego tygodnia....
I byle do piątku....

Ps. Wielkie dzięki dla Kasi, która zrobiła mi manicure japoński. 
Pazurki są dosłownie zrobione na błysk ;)







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze;
oraz rady, które ułatwią i pomogą mi rozwijać moją pasję - jestem otwarta na wasze sugestie :)

Follow me by Email